czwartek, 14 kwietnia 2011

Jak pozbyć się pasożytow

Pasozytow trzeba sie pozbyć, gdyż wyrzadzają za dużo zła, o czym wspomniałam we wcześniejszym poście. Kilkanascie lat temu zaczęłam stosować żywienie niskowęglowodanowe( optymalne). Wyleczylam zgagę, sposobem, o ktorym też wcześniej wspominalam, czesto czulam dyskomfort w jamie brzusznej- przelewania, pobolewania, zmęczenie.Pytałam rożnych ludzi, lekarzy, dlaczego tak sie dzieje, przeciez miało byc pięknie!
Jeden z lekarzy powiedzial - niech się pani zbada w kierunku pasożytów, bo objawy wskazują na lamblie.

Zrobiłam badanie kału i ...okazało się, że są. Dostałam leki, a pożniej "dobijałam" przez miesiąc, a można i dłuzej taką mieszanką ziołową:
ziele tymianku - 100g
kłącze tataraku - 100g
korzeń omanu - 100g
liść mięty pieprzowej - 50g
liść orzecha włoskiego - 50g
ziele piołunu - 20g
Wymieszać. 2łyżki mieszanki 1/2litra wrzątku, parzyć 3godz.Pić 3 razy dziennie pół szklanki między posiłkami. Po tygodniu zaparzać półtorej łyżki mieszanki w takiej samej ilości wody i przyjmować też 3 razy dziennie.
Po kuracji badałam kał- było czysto. Badałam też kilka razy wspaniałą metodą Voll'a  i też nic nie wykazało( a ta metoda wykryje wszystkie pasożyty nie tylko w kale), polecam.Zresztą ustały trapiące dolegliwości. Od tamtego czasu zwracam uwagę na ten problem.Jeśli kogoś zainteresuje ten problem prosze się odezwać .






środa, 13 kwietnia 2011

pasozyty-polania kobyla gora

Pasożyty - wstydliwy problem

Pasożyty - wstydliwy problem dla większości  ludzi. Lekarze natomiast, najczęściej nie chcą go widzieć, może nie wiedzą, albo po prostu ignorują. A jest to bardzo ważne, ponieważ oddziaływanie pasożytów na organizm ludzki jest wielorakie: toksyczne, mechaniczne, alergiczne oraz takie, ze pasożyt wchlania zasoby pokarmowe gospodarza.
Toksyczne sa produkty przemiany materii i odchody, w przypadku przywr, robaków obłych np.:glist, owsików trujące.Powodują zaburzenia drog pokarmowych, organow produkujacych krew, ukladu oddechowego, czy nerwowego.
Mechaniczne oddziaływanie pasozytów i ich larw odbywa się poprzez uszkodzenie  jednolitości tkanki, np.:robaki oble ranią scianki jelit, wywołujac miejscowe krwotoki. Glisty nierzadko zatykają przeswit jelita, mogą  zablokować przewody żółciowe, trzustkowe i przedostać się z żołądka do dróg oddechowych.
Przewlekłe, chroniczne choroby drog oddechowych( zapalenie płuc, oskrzeli, kaszel) bywają skutkiem uszkodzenia tych organów przez larwy glist. Larwy tasiemca uzbrojonego powodują powstawanie bąbli wielkosci grochu, uszkadzając tkanki serca, mózgowia, rdzenia kregowego czy oka. Pasożyty poprzez uszkodzenie tkanek, tworzą warunki do przedostania się różnego rodzaju zarazków oraz rozwoju zapaleń.
Przy zakażeniu glistami bardzo "cierpi" wątroba - wylewy, oumieranie hepatocytów(komórek miąższowych), rozpad komórek.Podczas kolejnego zarazenia tymi robakami dochodzi do obrzeków, rozszerzenia naczyń kapilarnych, obniżenia aktywnosci enzymów trawiennych.
Produkty przemiany materii larw oraz ich rozkładu zatruwają  organizm i często wywołują alergie Często obserwuje sie zapalenie płuc, kaszel z objawami astmy, wydzielanie płynu z krwią, wysypki, świad, pokrzywki, spadek sił, bóle w sercu. Lekarz rodzinny wysyłka do alergologa, ten robi test, czyli szuka alergenu-czynnika, który przeszkadza pasożytowi żyć w ciele człowieka i wyłącza go. Ostre objawy miną, ale pasożyt dalej żyje i się rozmnaża. Lekarz nie powie zbadaj pasożyty, grzyby!
Nasi "lokatorzy" pożerają nasze zasoby pokarmowe, wraz z krwią, dzięki czemu, dobrze im się żyje i namnaża. Katastroficznie wielki jest stopień pochłaniania przez pasożyty krzemu- pierwiastka życia (jak się zrobi badania okazuje się, że niektórzy mają go blisko zera, wiec jak mają być zdrowi). Zjawisko to okazuje się być śmiertelnym zagrożeniem dla człowieka. Ogałacają nasz organizm nie tylko z krzemu ale wogole z pokarmu , witamin(B12), hormonów, enzymów itp.

Najbardziej podatne na dzialanie pasożytów są dzieci. Ich organizm nie jest w pełni rozwinięty, dlatego zaburzenia zdrowia są bardziej wyrażne niż u dorosłych. Cieszące się z życia aktywne, radosne dziecko po zakazeniu robakami, staje się powolne albo nadpobudliwe, roztargnione, kapryśne,płaczliwe. Skóra blednie, zmniejsza się apetyt, szybko się męczy, skarży na bóle. Na przykład zakażenie tęgoryjcem  powoduje u dzieci cofanie się w rozwoju; tasiemcem karłowatym do nadpobudliwości nerwowej, konwulsji. Czasem dzieci zarażane są w życiu płodowym(rzęsistek, toksoplazmoza). Często zdrowe są póki karmione pirsią, a póżniej , psy, koty kurz, przedszkole, zarobaczeni dorośli......
Leczone u alergologów, pulmonologów,, neurologów, dermatologów, leczone w najlepszych klinikach w kraju za granicą i....nic.
Gdzie szukać ratunku w tych kwestiach - innym razem.

Pewien mądry lekarz powiedział mi kiedyś, nie tak znowu dawno: Pani Zosiu jak to jest na tym świecie - Psom, kotom daje się leki  na odrobaczanie raz, dwa razy do roku, a dzieciom, sobie wcale. Często ludzie bardziej dbają o psy, koty niż o  zdrowie swoje i swoich dzieci!










niedziela, 10 kwietnia 2011

Umiarkowany ruch

Wspomniałam w jednym z postów, że "ruch może zastąpić każdy lek,
                                                          ale żaden lek nie zastąpi ruchu"
To prawda, tylko, że ruch- wysiłek fizyczny musi być adekwatny do naszych możliwości. Często jest tak, że cały rok nic, a w ciągu dwóch tygodni urlopu chcemy nadrobić zaległości ruchowe. I po 1-2 dniach intensywnego wysiłku, nogi odmawiają posłuszeństwa, bolą, zakwasiły się mięśnie. Tak właśnie jest, gdy nie stopniujemy intensywności ćwiczeń. Nadmierny wysiłek fizyczny powoduje wzrost wolnych rodników(toksyn), wolnego chemicznie tlenu i zakwaszenie. Należy zaczynać od małych dawek(np spaceru), zwiększając stopniowo długość i natężenie, wtedy będzie z korzyścią dla zdrowia. Umiar dobry jest we wszystkim,  w wysiłku fizycznym również.


Wybierz życie bez stresu!

Stres pojawia się wówczas, gdy myślisz, że musisz robić coś na co nie masz ochoty. Ta sama czynność nie wywoła reakcji stresowej, gdy podejdziesz do niej, wykonasz ją z ochotą. Innymi słowy stres jest stwarzany przez ludzi. Najczęściej  za swój stres obwiniasz innych ludzi, , rzeczy, sytuacje. Rzeczywista przyczyna tkwi w nas samych. To od Ciebie, ode mnie zależy, czy dana sytuacja to będzie źródło stresu czy przyjemności.
Jeśli czegoś nie chcesz  robić, to wszystko czego potrzebujesz to powiedzieć - NIE! Tylko tyle i aż tyle.
Jeżeli jeszcze jesteś w stanie otworzyć swój umysł i rozwinąć jego zdolności, oraz realizować swoje potrzeby, wtedy uwolnisz się od stresu.
Podejście do życia pełne radości, optymizmu, pozytywnego myślenia, wybaczania, wdzięczności, powoduje w organizmie  przewagę procesów przeciwutleniających.
Wszelkie uczucia negatywne jak; lęk, nienawiść, gniew, zazdrość, niezadowolenie itp. nasilają procesy utleniania, a w następstwie choroby. Tak więc życie w ciągłym stresie samo w sobie moze być przyczyną wielu chorób, gdyż wtedy wydziela się w organizmie nadmiar hormonu adrenaliny, powodując utlenianie, a w konsekwencji choroby.
Kiedy umysł i ciało, przejdą od utleniania do przeciwutleniania, choroba może być pokonana.
Pojawienie się choroby, powinno nam uświadomić, że to konsekwencja niewłaściwego stylu życia, wiary w złudne wartości, niewłaściwego odżywiania. Po prostu zaniedbaliśmy nasze ciało i duszę.
Gdy to trafi do naszej świadomości, możemy docenić chorobę.
Jeśli odrzucimy materialistyczne podejście do życia i dążenie tylko w tym kierunku, zrozumiemy ważność duchowych aspektów życia, zauważymy potrzeby drugiego człowieka, znajdziemy się wówczas na drodze do życia w dobrym zdrowiu i szczęśliwości






środa, 6 kwietnia 2011

Zapomniana kasza

Według medycyny chińskiej, której mądrość bardzo sobie cenię, kasza jaglana ma naturę neutralną, ocieplająca. Polecana w schorzeniach żołądka, przewodu pokarmowego, wątroby, trzustki, jelit ,nerek i innych.
Ponad to usuwa nadmiar wilgoci z organizmu, śluzy przy katarach, kaszlach itd.
.Jest bogata w antyoksydanty, usuwa toksyny z organizmu. zawiera lecytyną, poprawiającą pamięć.
Reguluje ilość cholesterolu.
Zawiera witaminy z grupy B, wit E, sole mineralne-magnez, fosfor, potas, żelazo oraz krzemionkę, która dobroczynnie wpływa na stan skóry, włosów, paznokci, stawów itd.-trudno przecenić jej wlasciwosci dla naszego zdrowia.
Jest węglowodanem złożonym - skrobia.
Nie zawiera glutenu, dobra dla tzw. bezglutenowców.
Jest zasadotwórcza-odkwasza.
 Bardzo dobra na kuracje oczyszczająco-odtruwające.

Ponieważ akurat taką kurację zaczęłam, stąd moje co nieco o kaszy jaglanej.Otrzymuje się ją z prosa (mój dziadek, jak sięgnę pamięcią do dzieciństwa takie zboże uprawiał).Obecnie można kupić na targowiskach, w sklepach ze zdrową żywnością, marketach, ja osobiście najbardziej lubię tą z targu "od chłopa".

Jak przyrządzam.
Szklankę kaszy przepłukuję 3-4razy, zalewam 2,5 szklankami wody na noc. Rano gotuję około 10min i gotowe. Po ugotowaniu dodaję 1/2 łyżeczki kurkumy.
Jem  samą z odrobiną oleju lnianego, oliwy czy masła, posypaną ziołami np. staropolską przyprawą, bazylią.
Czasem dodaję pokrojoną cebulkę(szczypior),czosnek i inne, to już "inwencja twórcza" każdego w/g jego smaku, upodobań. Można z owocami, w zupach.

kuracja oczyszczająca powinna trwać 9dni, ale nawet 3-7dni to już coś, Je się tylko kaszę z tymi przyprawami, pić wodę, herbatki ziołowe, zielone. Dla lepszego efektu można zrobić lewatywy.










poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Zgaga,, pieczenie, kwaśność

Wielu ludziom często dokucza tak zwana "zgaga", szczególnie po spożyciu niektórych produktów np. sernika, kapusty zasmażanej itp. Najlepszym lekarstwem, jak podają zapiski ludowej mądrości, jest świeżo wyciśnięty sok z surowego ziemniaka.
Ziemniak obrać, umyć, zetrzeć i wycisnąć sok, żeby było około 1/3 szklanki. Pić taką porcję 3 razy dziennie przed lub po posiłku, spotkałam zalecane tak i tak- wypróbować jak komu lepiej. Kuracja może trwać 2 tygodnie, a nawet do miesiąca.
Kiedyś miałam okropne kwaśności, palenia w przełyku, aż do żołądka. Po odstawieniu na jakiś czas produktów, po których największa zgaga, zastosowaniu kuracji, wszystko minęło. Jem wszystko i żadnych ,tego typu dolegliwości nie ma od tamtej pory( to już chyba z 9 lat.)Serdecznie polecam dla....Zdrowia!

piątek, 1 kwietnia 2011

Apetyt na.........słodycze.

Ktoś wcześniej zapytał - co zrobić z apetytem na słodycze?
Nadmierne spożywanie wszelkiego rodzaju słodyczy to NAŁÓG!  Trzeba zawalczyć tak jak z innymi nałogami.
To trudne- na pewno, ale jest do zrobienia.
Po pierwsze dobrze byłoby choć trochę oczyścić organizm.
Często pomaga przyjmowanie chromu.
Zmienić sposób żywienia na niskowęglowodanowy.
Jeść warzywa do każdego posiłku .
Można zjeść owoc, łyżeczkę miodu czy kawałek gorzkiej czekolady kiedy jest ciężko.
Jeść dostateczną ilość białka i tłuszczu.
Nad słodyczami trzeba zapanować, wykazać trochę silnej woli, jak w walce z każdym uzależnieniem.
Ciężko?- nikt nie mówił, że będzie łatwo i lekko!

Proszę tylko zwrócić uwagę co się "wtyka" małym dzieciom- Cukier. Słodzi się herbatki, zupki, słodkie soczki, cukiereczki, ciasteczka, bułeczki.  Od małego wciągamy w ten nałóg, a jako dorośli, chcemy się z niego wyzwolić, bo wiemy, że to niedobre dla zdrowia.Więc bądźmy dobrzy dla naszych dzieci, wnuków i słodyczą poczęstujmy od święta.  Dzieci lubią gorzką herbatę, wodę i inne niesłodzone produkty . Jakie to proste- prawda?

poranna kawka

Padło pytanko- ile dodatków do kawy.Nie mierzone, nie ważone - tak na 'koniec" łyżeczki każdego, aby pozostał smak kawy.Nie daję śmietanki bo mnie bardziej odpowiada czarna.  Dodam jeszcze, że jak mam czas to taką kawę krótko gotuję, odstawiam na chwilę,  zlewam i.........smacznego!